niedziela, 18 czerwca 2017

Owca w szalu...

Nie do końca jednak owca będzie odziana w szal...
Będzie o szydełkowym szalu i haftowanej owcy.
Generalnie to walczę z szalem, łatwo nie jest, widzę błędy, które już niestety zostaną, były też takie które postanowiłam poprawić, to prułam, raz, drugi itd. prę jednak do przodu.
Na początek jednak mała owieczka, która oderwała mnie od szydełka - będzie z tego zawieszka:

Wzór znaleziony w Internecie, kanwa 14-stka, kolory muliny DMC dobrałam pod guziczek - kwiatuszek :)

A teraz rzeczony szal z Scheepjes CAL 2017 
Dzisiaj tylko dwie fotki, bo za tydzień będzie chyba tylko szal :


Czy ten marker - serduszko nie jest uroczy ? Jest !


Na koniec dla wszystkich tych dla których życie bez kotów traci blask .. :)

Pa !

niedziela, 11 czerwca 2017

Fantastyczny Pan Lis :)

"Fanatastyczny Pan Lis" to tytuł animowanego filmu Wesa Andersona - lis Katriny, którego właśnie wyhaftowałam trochę przypomina mi głównego bohatera :)



Ach te kontury... udręka i radość...




Spotkanie z kolegą:)


Kontrola jakości - Giena musi wszystko zatwierdzić:


Krótki spacer na balkon...




Na koniec pytanie: czy Gienka lubi truskawki ???


Nie nie lubi ! :)


Teraz rzucam się na szydełkowy szal i mniejsze hafciki :)
Pozdrawiam!

niedziela, 28 maja 2017

Pan Lis

"Rodzi" się Pan Lis - czyli następny zwierzak Katriny w pięknym żakardowym swetrze.
Tym razem kierując się rozsądkiem  nie zostawiam wyszywania konturów na koniec, o nie !


Lisa przybywa powoli, bo zaczęłam również szal z wyzwania Scheepjes CAL 2017 , mam na razie niewiele, bo prucia nie udało się uniknąć :(


Jest szaleństwo z tymi kolorami :)

niedziela, 14 maja 2017

Bażanty i zakupy.

Powstał mały, skromny haft: bażanty z Prairie Schooler - coraz bardziej lubię takie wzornictwo :)

Całość została wyhaftowana na lnie, ale niestety nie wiem dokładnie jakim, ( to był taki mały nieopisany skrawek) jedną nitką muliny DMC, wzór znaleziony w internecie.
A dosłownie dwa dni temu kupiłam taki zestaw:

Całość można kupić w  sklepiku  Intensywnie Kreatywnej - z tej wełenki ma powstać szydełkowy szal,  który mnie zauroczył, a o szczegółach przeczytacie tutaj.

W paczce poza wełną potrzebną do wykonania szala, jest też igła (są w projekcie haftowane fragmenty), marker, oraz zawieszki do ozdoby. 


Oto szal - zdjęcie skromne, ale nie potrafiłam skopiować lepszego:(

Do wyboru jest pięć zestawów kolorystycznych, cena to 199 zł.
Bardzo mnie do tej robótki ciągnie, ale muszę skończyć mój szary sweterek, który teraz robię na drutach - porządek musi być :)


niedziela, 7 maja 2017

Fauna i flora.

Lis, sarenki, ptaki, szop pracz, skunks, żabka, rybki, motylek, wiewiórka, kwiaty, choinki i inne formy roślinne (paprocie?) oraz... lornetka (u góry po lewej), żeby ten fascynujący świat obserwować :)
Taki właśnie jest haft "Vintage sampler forest".
Wzór wypatrzyłam u Titanii, - na Etsy kupiłam schemat.




Całość wyhaftowana na Aidzie 20, jedną niteczką muliny DMC - sama praca, to tylko przyjemność :)

niedziela, 23 kwietnia 2017

Miś się nie spoci...

Miś w sweterku gotowy, a kwiecień tego roku nadal taki zimny, że misio na pewno się nie spoci :)
Wzór do kupienia u Katriny (adres: kat56akerman@mail.com)
Len Belfast 32 w kropeczki, mulina DMC. 


Czy widać podobieństwo ?


Na koniec kontrola jakości - puchate łapki Gienki :)

Po zakończeniu tego haftu obiecuję sobie już nigdy, przenigdy nie zostawiać wyszywania konturów na koniec ! Miałam wrażenie, że już skończyłam swoją pracę, a tu musiałam spędzić jeszcze dwa długie wieczory, żeby naprawdę dobrnąć do końca.. uff ..

czwartek, 13 kwietnia 2017

Kurki i zajączki :)

Myślę, że moje kartki świąteczne dotarły już do adresatów, wiec niech je świat zobaczy :))
Kilka kolorowych kurek i zajączki:


Kurki powstały na Aidzie 14-stce, zajączki wyhaftowałam na Flobie 32 :



I te rozbrykane zajączki trafiły na kartkę:


Wzory kurek i zajączków znalazłam na Pinterście.
Na koniec zając, który powstał na drewnie - był dodatkiem do Cross Stitchera.


 Życzę Wam spokojnych, rodzinnych Świąt !


środa, 5 kwietnia 2017

Z misiem powoli...

Z misiem jak widać praca idzie powoli...


Misio poszedł w odstawkę, bo chciałam godnie pożegnać się z zimą... więc wydziergałam jeszcze dwie pary mitenek na drutach.

Pracując przy mitenkach chciałam utrwalić sobie wyrabianie kciuka, żeby w przyszłości nie zaglądać na You Tuba i chyba się udało :)
Ważne było też, żeby wyrobić chociaż odrobinę wełny z szuflady pełnej motków - będzie można z trochę mniejszymi wyrzutami sumienia ulec zakupowemu szaleństwu w sklepie z włóczką :)
Haftowałam też coś związanego z Wielkanocą... ma długie uszy i ogonek - ale pokazać tego na razie nie mogę, bo będą z tego karteczki Wielkanoce.

A wokół cóż... wiosna - cudownie !



Pozdrawiam !