niedziela, 28 czerwca 2015

Osiem razy sowa..

Nowa zakładka gotowa, co dziwne nie ma na niej kota....
Bardo lubię gawędy doktora Kruszewicza o ptakach, których można wysłuchać w każdy piątek w radiowej "Trójce". Kiedy ukazała się książkowa wersja tych audycji postanowiłam ją kupić. I pomyślałam, że czytając tą książkę muszę mieć odpowiednią zakładkę. Wzór znalazłam sobie w 290 numerze "Cross Stitechera".



Wygląda na to, że wyhaftowałam osiem syczków, prawda ?


Zakładka została wykonana na kanwie 14-stce w kolorze pistacjowym (kolor właściwy jest widoczny na dwóch pierwszych zdjęciach).
Tak mnie haftowane ptaki wciągnęły, że to nie jest moje ostanie słowo w temacie pierzastych - szczegóły w następnym poście.
Z tego powodu, że stoimy u progu dwóch letnich  miesięcy, proszę rzucić okiem na moje wakacyjne  plany czytelnicze :


Aha, bardzo dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem i informuję, że druty których brakowało w hafcie zostały dorobione ! :)

11 komentarzy:

  1. Sowy... wspaniałe:) Też uwielbiam sowiaste:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakładka tematycznie musi pasować do książki:)
    Fajnie wyszła!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Zwlaszcza podobaja mi sie ich oczy, kazda para inna. A w gazetce to chyba byla jedna z kartonikiem na glowie, nie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie fajne, nie widziałam wcześniej tego wzoru:)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne sowiszcza :) hu hu!!! :P
    no i stosik książkowy masz niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo jestem wdzięczna za każde pozostawione tu słowo !