niedziela, 20 stycznia 2013

Postępy...

Są postępy w pracy nad kotem, jest już cały ogon i nawet odrobina konturów (okolice okularów)


Jeśli chodzi o kocie nieszczęście, to dostało imię Zosia i .... zostanie z nami!
Marcel jakoś się socjalizuje i mam nadzieję, że w przyszłości dwie dziewczyny, nie będą mu przeszkadzać.
Zosia ma około 6 miesięcy i oprócz braku oka nic jej nie dolega!
Gienia jest bardzo zadowolona - jest z kim poszaleć -  tutaj leżą zmęczone po biegu:)



24 komentarze:

  1. Koty są wspaniałe, wszystkie!
    Miałam kiedyś kotkę z jednym okiem - ktoś wyrzucił maleństwo, schorowane zagłodzone znalazłam pod śmietnikiem ... była ze mną długo.
    Praca nad haftem Tobie idzie całkiem szybko:)
    W moim "kaligrafie" odwrotnie , brakuje mu części ogona i tego nad czym siedzi ... jasne kolory na jasnym tle najlepiej mi sie haftuje w świetle dziennym , tyle że czas na haft mam dopiero wieczorem i tak mi się to wlecze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Alinko za dobre słowo dotyczące kotów - Zosi bez oka na pewno będzie u mnie dobrze i mi będzie dobrze z nią!
      Masz rację przy tym hafcie oczy się strasznie męcżą, ale walcze! Nie mam szans na haftowanie w świetle dziennym, pracuję i też dopiero wieczory mam wolne:(

      Usuń
  2. Wyglądają obie cudownie! Gratuluję nowego lokatora!:)A haft przybrał błyskawicznie, jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Promyku za wszystkie miłe słowa! Nowy lokator juz skradł nasze sarca:)

      Usuń
  3. Kochana cudownie że kotka zostanie z Wami ;o) Na pewno będzie szczęśliwa ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak u mnie koty mają rajskie życie i ciesze się, że jej los tak się odmienił:)

      Usuń
  4. Piękna kocia rodzinka!!:):) Haft wygląda coraz ładniej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale słodkie masz kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwoniu jak mogłaś nie powiedomić mnie o nowym domowniku ! . Zosia jest cudna i na pewno będzie miała u Ciebie jak w raju :)

      Usuń
    2. Już zawidomiłam!!! A tyle się działo....
      Uściski!!!

      Usuń
  6. Haft coraz piękniejszy, muszę przyznać że to jeden z moich ulubionych Nimue, ale spoglądając na schemat przeraziłam się ilością pracy :) Gienka i Zosia są cudowne! a Ty i Twój mąż Iwonko macie ogromne serca. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięjkuję za miłe słowa!!!Haft wart jest wysiłku, sama nie mogę sie doczekać efektu końcowego!
      A Zosia musiala zostać, jest kochana!!! I mam nadzieję, że kot Marcel w końcu też pokocha swoje kocie koleżanki:)

      Usuń
  7. urocze kotki
    widać Zosia przypadła Marcelowi do gustu :) albo doszedł do wniosku, że zakłada mały haremik :p
    najważniejsze, że wszystkie futrzaki się dogadują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie jeszcze nie jest, Marcele czasmi fuka, ale wierzę że będzie dobrze i pokocha swoje dziewczyny:):)

      Usuń
  8. Śliczny haft i kotki oczywiście też:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kot coraz ładniejszy! Futrzaki są świetne! Dobrze, że się dogadują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Robię wszystko, żeby koty się dogadały...:)

      Usuń
  10. wspaniale:)))))))) cieszę się, widać jakie są szczęśliwe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że tak się ta historia skończyła! Fajnie mieć trzy koty:) Ale czwartego na pewno mieć nie będę...

      Usuń
  11. Ależ masz wesołą ekipę Iwonko :) Przekaże Kubie, że jak na razie Antoninka zostaje singielką :) Wszystkiego dobrego dla kociej zgrai i moc głasków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mam i jak na razie mówię stop! Trójka to juz stadko:)
      A to się Kubuś ucieszy... (może Antonina też?)

      Usuń

Bardzo jestem wdzięczna za każde pozostawione tu słowo !