sobota, 4 lutego 2012

Lutowy kot ... gotowy!!!

Proszę jak mi szybko poszło, wczoraj wieczorem zakończyłam haftowanie lutowego kota i postawiłam kilka krzyżyków w kocie marcowym.
Bardzo się cieszę, że poszło mi tak sprawnie, bo wiecie jaki miałam "spruty" początek :(


Kot Walentynka.. oto trochę szczegółów:

Nie sądzę,  żebym takie tempo utrzymała do końca roku, ale mam nadzieję, że nie wykluje się z tego UFO:)

12 komentarzy:

  1. Kociak jest przesłodki :) Miłego haftowania marca.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pedzisz z tymi kotami...w takim tempie za chwile bedziesz w grudniu...slicznie wyszedl...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ słodziak z niego :) Nic tylko wtulić się w to futerko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, podziel sie tym turbodoladowaniem do kotow MS! Ja niestety mam mojego jedynego ufoka:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!
    Piegucha - turbodoładowaniem chętnie się podzielę, ale nie wiem czy trzeba, bo dzielnie Ci idzie i masz już za sobą tego kota na leżaczku.. maskara, nie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana jesteś niesamowita - ależ tępo ;o) czekam z niecierpliwością na kolejnego kotka ;o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boski ten walentynkowy kotek

    OdpowiedzUsuń

Bardzo jestem wdzięczna za każde pozostawione tu słowo !