środa, 15 lipca 2015

Urlop.... !

Już jestem na urlopie - duża radość, spędziłam już  dwa dni w Berlinie, a jutro już wyjeżdżam na dłużej w góry !
Pokażę jeszcze tylko mojego ostatniego kolorowego ptaszka:




I chustę "efekt motyla", którą skończę wkrótce (oczywiście bez ponownego prucia się nie obyło...)

Tu miały być  jeszcze szczegóły ażuru, ale jak widzicie przyszedł Marcel i musiałam kończyć sesję zdjęciową, bo kocie pazurki i delikatna wełna, to nie jest dobre połączenie :)


Na koniec Gienka, żeby nie czuła się zaniedbana.

Do zobaczenia za dwa tygodnie ! Idę pakować walizkę, w której oczywiście nie zabraknie haftu i drutów :)

niedziela, 5 lipca 2015

Kolorowe ptaszki.

Ostatnio pisałam, że zakładka z sowami to nie było ostanie słowo w temacie ptaków. Bardzo spodobały mi się małe ptaszki z 289 numeru Cross Stitchera i postanowiłam je wyhaftować.
Powstały na kanwie 20-stce w kolorze 443 jasnoróżowym, na zdjęciach kolor jest  raczej niewidoczny :(









Jak widać kolory są naprawdę żywe i myślę, że jeśli zdobędę odpowiednie rameczki to powstaną fajne małe obrazki.
Obecnie pracuję nad trzecim ptaszkiem:

I nad następna chustą - pierwszy w życiu ażur - nie chcecie wiedzieć ile razy prułam, bo nigdy czegoś takiego nie robiłam....

Chusta powstaje z surowego jedwabiu wg. projektu Iwony Eriksson "Efekt motyla" , aha i nie jest biała, tylko ecru.
Miłego haftowanie pomimo upałów !

niedziela, 28 czerwca 2015

Osiem razy sowa..

Nowa zakładka gotowa, co dziwne nie ma na niej kota....
Bardo lubię gawędy doktora Kruszewicza o ptakach, których można wysłuchać w każdy piątek w radiowej "Trójce". Kiedy ukazała się książkowa wersja tych audycji postanowiłam ją kupić. I pomyślałam, że czytając tą książkę muszę mieć odpowiednią zakładkę. Wzór znalazłam sobie w 290 numerze "Cross Stitechera".



Wygląda na to, że wyhaftowałam osiem syczków, prawda ?


Zakładka została wykonana na kanwie 14-stce w kolorze pistacjowym (kolor właściwy jest widoczny na dwóch pierwszych zdjęciach).
Tak mnie haftowane ptaki wciągnęły, że to nie jest moje ostanie słowo w temacie pierzastych - szczegóły w następnym poście.
Z tego powodu, że stoimy u progu dwóch letnich  miesięcy, proszę rzucić okiem na moje wakacyjne  plany czytelnicze :


Aha, bardzo dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem i informuję, że druty których brakowało w hafcie zostały dorobione ! :)

niedziela, 21 czerwca 2015

Druty, sówki... itp.

Skończyłam wzór, który ma ozdobić etui na druty. Niestety teraz kiedy zrobiłam fotki na bloga, zobaczyłam, że bohaterka mojego hafu... nie trzyma w rękach drutów !
Co za niedopatrzenie  - muszę to poprawić!

Tu widać wyraźnie, że ona nie ma drutów !!! Jak poprawię ten błąd, to pozostanie mi "tylko"uszycie etui i to jest dla mnie prawdziwe wyzwane..
A jeśli chodzi o sówki, to będzie nowa zakładka do książki.


W tym momencie zbrakło mi muliny nr 840 - jutro pędzę do pasmanterii :)


niedziela, 14 czerwca 2015

Chusta gotowa ..

Ostatnio prawie tylko druty, druty tak bardzo chciałam skończyć chustę enterlac!
Udało się, jest gotowa:



Na chustę zużyłam prawie dwa 100 g  motki wełny Lang Yarns Jawoll Magic (70 % virgin wool, 30 % polyamide ).
Kupiłam już surowy jedwab na kolejną chustę, ale to będzie coś znacznie bardziej skomplikowanego i trochę się obawiam, czy sobie poradzę...
Jeśli chodzi o haft to postanowiłam zająć się następnym motywem z książki "La Marcierie" , to wzór który zdobi etui na druty.


To etui naprawdę mi się przyda, mam więc nadzieję że praca pójdzie mi szybciej, jak tylko w Poznaniu skończą się imprezy, którymi jestem zainteresowana : Ethno Port i Festiwal Teatralny Malta - prawie co wieczór wychodzę z domu , więc robota hafciarska troszkę leży:(

niedziela, 31 maja 2015

Kotek mały, sowa olbrzym !

Popełniłam pierwszy mały hafcik z książki "Ma mercerie" , pewnie ku zaskoczeniu wszytskich rozpoczęłam od... kotka :)


Mój haft nie ma jeszcze dodatków, prawdopodobnie też sprawię kotu kokardkę na szyję i dobiorę guziczki, które będę kołami od wózeczka.

Zrobiłam też na szydełku sowę - pojemnik. Było to moje pierwsze starcie z grubym szydełkiem nr 10 i z ekologiczną włóczką Bobbiny (92 % bawełna, 8 % lycra). Patrząc na wzór który kupiłam w internecie, nie myślałam, że sowa będzie taka duża! Jakieś wielkie ptaszysko mi urosło - i mam nawet wątpliwości, czy w ogóle da się w tym czymś rozpoznać sowę ?



Ona ma taką pojemność, że zapakowałam do niej sporo wełny:

Teraz poświęcam najwięcej czasu mojej chuście enterlac, w której przytrafiło mi się prucie, czyli krok do przodu, krok do tyłu.
Ale się nie poddaję !

Promyk - myślę, że poduszka byłaby najlepsza, i mam nadzieję  że wkrótce uszyję ją sama !
Edyta Godzic - wiesz już, że Tobie Edytko szczególnie książka polecam !
Vicki - thank you !

niedziela, 24 maja 2015

Gotowe !

Obrazek "Dans mon Jardin" Isabelle Haccourt Voutier gotowy :

Całość wyhaftowana na Flobie Superfine 35 jedną nitką muliny DMC.
Troszkę szczegółów:




Dziewczyny muszę Wam pokazać książkę, którą dostałam wczoraj w prezencie od rodzinki i jestem zachwycona !!! Przepraszam, za dość dużą ilość zdjęć, ale nie mogłam się opanować (chociaż oczywiście to i tak nie wszytko co można znaleźć w książce znaleźć):
"Ma mercerie au point de croix" Marie - Anne Rethoret - Melin






Jak widzicie wszystkie wzory dotyczą rękodzieła : haft, druty, szycie. Książka jest piękne wydana i naprawdę pełna niesamowitych inspiracji. Wydawnictwo jest do nabycia w sklepie Na dodatek. Polecam !

niedziela, 17 maja 2015

W czerwieni...

Dziewczynka w czerwieni nabiera kształtów :) Wzór jest prosty i bardzo przyjemnie mi się haftuje.


Zrobiłam małe zakupy w Hobby Studio:


Kanwa Aida 14 biała
Kanwa Aida 20 biała
Kanwa Aida 20 popielata w białe kropki
Kanwa Aida 20 lniana naturalna
Floba Superfine 35 biała

A na później przyszła Gienka i zrobiła "porządek" :)



Anek75 - Tak wiem, że  Wrocław jest piękny, w lipcu będę tam przez  kilka i już się cieszę na zwiedzanie! Przykro mi tylko, że Poznań w którym mieszkam, naprawdę "odstaje" od innych polskich miast, którym wiedzie się zdecydowanie lepiej :(
Vickie - thank you !
EdytaGodzic - nam też zabrakło czasu na wszystko i zamierzamy tam wrócić, i na pewno pójdziemy wtedy do Muzeum Powstania Warszawskiego, teraz troszkę "broniłam" się przed tą wizytą, bo uważam, że Powstanie Warszawskie było niepotrzebne i zbyt tragiczne w skutkach :(
Małgorzata Zlotek - Warszawa naprawdę teraz nabrała kolorów :)
Anna M - zachęcam do szaleństw z drutami :)
Promyk - dziękuję Ci za mile słowa pod adresem Poznania !
Agata Adamocha - do Warszawy zamierzamy wrócić i może wtedy uda się nam pozwiedzać z przewodnikiem.

sobota, 9 maja 2015

Po majówce :)

Długi majowy weekend spędziłam zwiedzając Warszawę i muszę przyznać, że podobało mi się bardzo ! Polecam wszystkim Muzeum Żydów Polskich - wyjątkowe miejsce !
Oczywiście miałam robótkę i wieczorami kiedy nóżki po intensywnym zwiedzaniu odpoczywały , to ręce pracowały :) Tym razem miałam druty - przybyło trochę chusty enterlac.
Mam też już na tamborku nowy haft :



Aha, dowód na to, że entrlaca przybyło:


Wiem już, że na pewno wracam do drutów na stałe, bo dostęp do pięknych wełen i wzorów jest ogromny !

Edyta Godzic - ech, Australia to też cudne marzenie, nic nam nie pozostaje tylko "łapać" te samoloty :)
Vickie - I hope taht our dreams comes true ! You have to visit the country of your ancestors :)
tychna - tak kotki wyglądają jakby ktoś im zabrał sztangi :) Ale sweterki mają super, nie ?