sobota, 21 listopada 2015

Małe biscornu.

Powstało nowe biscornu, takie na Halloween, więc to trochę musztarda po obiedzie, ale tak mi się spodobał ten wzór i ciepłe kolory, że nic innego nie miało znaczenia. Jest kotek, dynia, nietoperz, jesienne liście, kapelusz czarownicy... wszystko :)
Jest malutkie, zgrabniutkie i ogromnie mi się podoba !




Wyhaftowane na Aidzie 20-stce (uwielbiam drobną kanwę!) nr 309 w kolorze piaskowym, jedną niteczką muliny DMC
Zrobiłam też małe zakupy w sklepie z włóczką:


Promyk - Zapraszam !
Piegucha - U nas też rogale są drogie, ale w ten dzień cena nie gra roli :)
Edyta Godzic - Dziękuję Ci ze przesłanie wzoru do Realizacjimarzeń !

niedziela, 15 listopada 2015

Sowa w ramie i zakładka.

Udało mi się oprawić sowę, proszę oto gotowy haft w ramie, który na razie tylko stoi, ale mam nadzieje że to się wkrótce zmieni :)


Szybciutko wyhaftowałam prostą zakładkę z napisem "Londyn", dla sympatycznej dziewczyny, która od lat w Londynie mieszka, a teraz wyjeżdża na wolontariat do Afryki. Zakładka poleci z nią i będzie jej przypominać o domu :)



Literki pochodzą z wydawnictwa "Voyages au point de croix", całość została wyhaftowana na Aidzie 20-stec w kolorze 309 - piaskowym, jedną nitką muliy DMC.
Fotki niestety robione wieczorem, co widać :(
A 11-go listopada zgodnie z tradycją było u nas w Poznaniu słodkie, cudowne obżarstwo... i kto by tam liczył kalorie :)
Rogale świętomarcińskie :


Robótkowo wiele się dzieje, szaleję z drutami i powstają kartki świąteczne.

realizacjamarzen - mogę się podzielić wzorem metryczki prześlij mi swój adres email.




piątek, 6 listopada 2015

Metryczka i zakupy :)

Metryczka gotowa ! Słoniki bardzo mi się podobają.
Całość wyhaftowana na kanwie Aidzie 14-stce muliną DMC. Wzór pochodzi z Cross Stitchera  Nr 292




Ostatnio zrobiłam małe zakupy w sklepie u Edytki - niestety do Będzina mam daleko, ale Edytka zgodziła się wysłać mi wszystko pocztą. Najważniejsza w tym zamówieniu była mała walizeczka, która jest idealna do przechowywaniu drobnych hafciarskich dodatków.
Oto walizeczka i jej zawartość:


Kupiłam igły nr 24 i 28, plastikowe bobiny DMC, pisak zmywalny do kanwy, jedna brakującą mulinkę.., a w prezencie od Edyty dostałam też uroczą świąteczną wstążkę:) Edytko dziękuję !

Przepraszam za jakość wszystkich zdjęć, ale były robione w sztucznym świetle, tak szybko zapada zmrok :(

niedziela, 1 listopada 2015

Dyniowato :)

Czas na prezentację obrazka z dynią i kotami w roli głównej :

Te moje czerwone pazurasy, które niestety się odbijają w szybce były nie do uniknięcia..., ale może pasują do dnia :)
Dobrze, że mam zdjęcia gotowego haftu jeszcze bez szkła:



Ramkę i passepartout dobrałam sama, marzył mi się inny zestaw kolorów, ale musiałam wybierać w bardzo ograniczonej ofercie sklepu... W rezultacie stanęło na czerni i starym złocie.
Skończyłam już metryczkę, obecnie haftuję biscornu, a muszę jeszcze zrobić na zamówienie zakładkę do książki, do czwartku... pędzę do tamborka :)

niedziela, 25 października 2015

Metryczka.

Skończyłam już haft z kotami i dynią, ale chce go jeszcze oprawić i zaprezentować na Halloween, bo z tej okazji został wyhaftowany :)
Teraz nastąpiła całkowita zmiana: pastelowe kolory i słoniki:


To będzie metryczka dla małego chłopca. Mam nadzieje, że skończę te haft w tym tygodniu... bo tyle wzorów "pcha" mi się na tamborek...
A na koniec moja kochana Gienka - kotka w kolorze jesiennych liści :)

Aha, były pytania dot. guziczka - kotka, kupiłam go w Casa Cenina.

Piegucha - cieszę się, że udało mi się zaskoczyć Ciebie ws halloweenowych wzorów :)
Realizacjamarzen - zazdroszczę Ci wizyty na tragach książki !
xgalaktyka - dziekuje za miłe słowa i zapraszam !
Virgina - zazdroszczę talentu... powodzenia ! Z literatury iberoamerykańskiej to czytałam chyba tylko Marqueza..

środa, 14 października 2015

Z dynią i Noblem :)

Cztery koty, dynia w tle - taki jest mój wybór na tegoroczny Halloween:) To nie jest taki mały hafcik, jaki mi się marzył po wyhaftowaniu dużej sowy, ale cóż, wymóg chwili - zbliża się Halloween, a ten obrazek podoba mi się najbardziej.


Wzorek znalazłam tutaj.
Zrobiłam też na szydełku ubranko dla nowego telefonu:

To etui to nic szczególnego, ale guziczek ładny, nie ?


Muszę dodać, że bardzo mnie ucieszyła tegoroczna literacka Nagroda Nobla - trafiła do mojej ulubionej pisarki Swietłany Aleksiejewicz - mam jej wszystkie książki, mam też jej autograf, bo byłam na spotkaniu autorskim w czerwcu tego roku. Polecam - czytajcie Aleksiejewą - jej książki wgniatają w fotel i nie pozwalają o sobie zapomnieć.





Bardzo dziękuję Wam za dużo miłych słów pod adresem mojej sowy - jeszcze raz dzięki !

Aha, po oprawieniu sowa będzie wisiała w sypialni, jest tam jeszcze dla niej miejsce...  :)

Agata Obarzanek - tak pełne krzyżyki są na sowie, konarze drzewa i niektórych listkach, półkrzyżyki w tle.

poniedziałek, 5 października 2015

Sama się dziwię...

Sama się dziwię, że już skończyłam "Sowę w lesie" Dimensions. Haft wylądował na moim tamborku w połowie sierpnia, a wczoraj 4 października (w trakcie oglądania w TV relacji z przyznania Nagrody Literackiej NIKE 2015 - brawo, dla Olgi Tokarczuk!) postawiłam ostatni krzyżyk.
Bardzo się cieszę - teraz muszę tylko zadbać o piękną oprawę.



 I trochę listowia:




Jak sowa wyląduje w ramie to oczywiście się pochwalę.
A teraz zrobię dużo mniejszych haftów...  Na razie mam dosyć takich kolosów.. :)

niedziela, 27 września 2015

Bliżej końca...

Tak, jestem już bliżej końca mojej sowy w lesie... Kiedy haftuje taki duży obraz, to kończąc bywam  zniecierpliwionym, bo tak bardzo chcę już zabrać się za coś nowego. Ale nie lubię mnożyć UFO-ków, walczę więc zazwyczaj do końca!
Moja cenzura obrazka z poprzedniego posta wzbudziła mieszane uczucia - czemu się nie dziwię :)
Dzisiaj wiec bez zakrywania ptaszka, ale też bez widoku całości haftu, moja 1/4 do końca:


Wczoraj odebrałam od oprawy mojego "Czerwonego Kapturka" Moim zdaniem całość wyszła naprawdę ładnie. Jeszcze nie wiem gdzie będzie wisiał, no to sobie stoi...

Mam już w głowie hafcik na Halloween i pomysł na świąteczne kartki, ale cóż trzeba wracać do jesiennego lasu... sowa czeka!

niedziela, 20 września 2015

Druty i odrobina cenzury :)

Moja następna chusta enterlak, tym razem trochę bordo, trochę brąz:


A tu do chusty dołączyła giętka Gienka:)



A moja sowa Dimensions ? Jest, siedzi na gałęzi i śmiało spogląda na świat ! Pozwólcie jednak, że pokażę dzisiaj ptaszysko z odrobiną cenzury. Nie zobaczycie jej głowy... przede mną jeszcze dużo pracy z lasem - liście, konary, a sowa już gotowa. Chcąc, żeby efekt końcowy był dla wszystkich  chociaż odrobinę zaskakujący, wprowadziłam cenzurę :)

Wracajć do drutów, oto małe zakupy : 100 % bawełny DMC -pastelowe kolory:

Plany szydełkowo - drutowe mam szerokie, zobaczymy na co pozwoli mi czas.... :)

Promyk - Gienka zawsze mi toworzyszy, nie wazne czy to szycie, czy haft :)
Anek 73 - dwie maszyny to bardzo dobry początek !
Edyta Godzic - Edytko przecież Ty szyjesz pięknie, jak chcę to właśnie robić tak jak Ty!
Vickie - I will not give up and I'll sew :)
Piegucha - Chciałabym żebyś zaczęła szyć, bo Twoje prace są zawsze świetnie wykorzystane i perfekcyjnie wykończone, maszyna tylko doda Ci skrzydeł !

niedziela, 13 września 2015

Jak szyć, jak szyć... ? :)

Miałam napisać o moich przygodach z maszyną do szycia.
Cóż krawcową to ja się nie urodziłam :(
W dzieciństwie widziałam jak babcia szyła na Singerze, napędzając nogą całe urządzenie. Później już żadnej krawcowej na swojej drodze nie spotkałam i nikt nie miał szansy mnie tej sztuki nauczyć.
Pomyślałam o szyciu, bo chciałabym bardziej użytkowo wykorzystać moje hafty. Ostatecznie wyhaftowanych obrazków i obrazów mam sporo, a ściany w mieszkaniu to jednak ograniczona powierzchnia.
Maszyna którą kupiłam jest  jak na moje potrzeby wystarczająca. Aha... jak widzicie jest śliczna:)


Chciałbym szyć poduszki, torebki, woreczki itp. ozdobione haftem. Jak na razie idzie mi ciężko, bo o wszystkim muszę najpierw poczytać w książkach i na blogach, w końcu podpatrzeć na youtubie... To jest czasochłonne, a rezultaty na poczatku dalekie od ideału. Bo ja chciałabym, żeby to co już uszyję było naprawdę ładne - dużo pracy przed mną.
Moja pierwsze prace szyciowo - hafciarskie, to poduszeczka, zawieszka (pokazywane już na blogu) i woreczek na druty:

Kupiłam trochę fajnych materiałów -  pasują do haftów które czekają na zagospodarowanie, wiec mam zamiar ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... I mam nadzieję, że kiedyś będę mogła odpowiedzieć na pytanie: "Jak szyć, jak szyć ?" :)

niedziela, 6 września 2015

Obrastam w piórka...

A konkretnie nie ja, tylko moja sowa:)
Dokładnie widać już zarys skrzydła i ogona, praca idzie troszkę wolniej, bo sowa to już całe krzyżyki.



Muszę też pokazać Wam jaką książkę kupiłam sobie na Amazonie.
To wydawnictwo jest skierowane do miłośniczek robotek na szydełku. Mnie ujęły pastelowe kolory i to ze projektantką i wykonawczynią wszystkich projektów jest Polka, właścicielka bloga  Niebieska chata





Nie wiem kiedy zrealizuję jakiś projekt z tej książki, ale na razie cieszę się pięknym wydawnictwem.
Niektórzy są ciekawi moich przygód z maszyną do szycia... Obiecuję,  że wkrótce się "wyspowiadam" ... :)