Czerwona choinka na białym lnie... Dwa wieczory i gotowe!
Niestety zdjecie nie oddaje prawdziwych kolorów: śnieżnej bieli i czerwieni:(
Wzór z Crosstitchera nr 244, len Belfast 32 (haftowało się fantastycznie!), mulina DMC.
Odrobina mego kota - niektórzy już o Gienke pytali !
Proszę, Gienka w kuchni... z nadzieją, że coś jej skapnie..
I Gienia łazienkowa:)
A teraz czas na trzeciego ptaszka!
poniedziałek, 12 listopada 2012
piątek, 9 listopada 2012
Nowy ptak i boski len.
Tym razem się nie wypowiem, jaki to ptak wykluł się na moim tamborku - niech się wypowiedzą fachowcy:)
Wiem tylko, że ptaszek jest bardzo ładny i haftowałam go z ogromna przyjemnością!
A teraz słówko o tym boskim lnie:)
Na blogach przeczytałam, że podobno len Belfast jest jednym z najlepszych i taki właśnie kupiłam w Casa Cenina: w kolorze White i Ice Blue (kawałki o wymiarach 50 x 70) Jest prześliczny, wygląda doskonale i w dotyku super - już dzisiaj będę na nim haftować!
W ofercie był też mały kawałeczek lnu - niespodzianki, bez określenia koloru - zdecydowałam się na kupno, ciekawa co też mi się trafi... i dostałam len ze świątecznym nadrukiem, całkiem fajny, wykorzystam go!
Kocham włoski sklep Casa Cenina, gdybym była obrzydliwie bogata, to właśnie tam traciłabym moją fortunę...:)
Wiem tylko, że ptaszek jest bardzo ładny i haftowałam go z ogromna przyjemnością!
A teraz słówko o tym boskim lnie:)
Na blogach przeczytałam, że podobno len Belfast jest jednym z najlepszych i taki właśnie kupiłam w Casa Cenina: w kolorze White i Ice Blue (kawałki o wymiarach 50 x 70) Jest prześliczny, wygląda doskonale i w dotyku super - już dzisiaj będę na nim haftować!
W ofercie był też mały kawałeczek lnu - niespodzianki, bez określenia koloru - zdecydowałam się na kupno, ciekawa co też mi się trafi... i dostałam len ze świątecznym nadrukiem, całkiem fajny, wykorzystam go!
Kocham włoski sklep Casa Cenina, gdybym była obrzydliwie bogata, to właśnie tam traciłabym moją fortunę...:)
niedziela, 4 listopada 2012
Wiśnie, wiśnie...
Z radością informuję, że skończyłam haftować obrazek w Wiśniowym Salu! Hurra!!!
Ostatni obrazek był bardzo pracochłonny, znowu jedna niteczka muliny przez jedną nitkę lnu, ale udało się!
I całość, wszystkie sześć obrazków razem:
A na końcu.... przyszedł Marcel!
Teraz wracam do haftowania pierzastego kolegi dla szczygiełka:)
Ostatni obrazek był bardzo pracochłonny, znowu jedna niteczka muliny przez jedną nitkę lnu, ale udało się!
I całość, wszystkie sześć obrazków razem:
A na końcu.... przyszedł Marcel!
Teraz wracam do haftowania pierzastego kolegi dla szczygiełka:)
niedziela, 28 października 2012
Sikora wylądowała:)
No tak pewności nie mam, czy to sikoreczka, bo ornitolog ze mnie żaden, ale tak mi "podpada".
U wielu z Was śnieg już leży (u nas śniegu zero), więc dodałam zimowy akcencik:)
A tu już tylko ptaszyna w roli głównej
Kanwa niebieska 14 (wolałabym 18, ale muszę tą kupioną kiedyś 14 jakoś spożytkować, no nie? ) nici DMC. Powiem wam, że ten ptak to nie jest stworzenie samotne i w tej serii są jeszcze trzy wzory do wyhaftowania:) Nie wiem jeszcze, czy zdecyduję się na wszystkie, ale jeszcze jeden powstanie na pewno.
Na koniec Gienka pokaże wam swoje słodkie, różowe poduszeczki w łapce, a Marcel spojrzy gdzieś w dal wzrokiem kota z pewnym doświadczeniem życiowym jednak...
U wielu z Was śnieg już leży (u nas śniegu zero), więc dodałam zimowy akcencik:)
A tu już tylko ptaszyna w roli głównej
Kanwa niebieska 14 (wolałabym 18, ale muszę tą kupioną kiedyś 14 jakoś spożytkować, no nie? ) nici DMC. Powiem wam, że ten ptak to nie jest stworzenie samotne i w tej serii są jeszcze trzy wzory do wyhaftowania:) Nie wiem jeszcze, czy zdecyduję się na wszystkie, ale jeszcze jeden powstanie na pewno.
Na koniec Gienka pokaże wam swoje słodkie, różowe poduszeczki w łapce, a Marcel spojrzy gdzieś w dal wzrokiem kota z pewnym doświadczeniem życiowym jednak...
sobota, 27 października 2012
Wstążeczki i nowy ptak!
Jak się troszkę "pogrzebie" na Allegro to można się dokopać do całkiem ładnych rzeczy:)
Zobaczcie moje ostatnio kupione wstążeczki:
Powinnam już haftować ostatni obrazek z Wiśniowego Sala, ale postanowiłam jeszcze wyhaftować ptaszka w zimowej już scenerii. No i ptaszyna się wykluwa:)
Na koniec Gienka:
Chyba nie ma już wątpliwości jakiej rasy jest moja Giena ?
Brytyjski krótkowłosy wie gdzie się położyć:)
Zobaczcie moje ostatnio kupione wstążeczki:
Powinnam już haftować ostatni obrazek z Wiśniowego Sala, ale postanowiłam jeszcze wyhaftować ptaszka w zimowej już scenerii. No i ptaszyna się wykluwa:)
Na koniec Gienka:
Chyba nie ma już wątpliwości jakiej rasy jest moja Giena ?
Brytyjski krótkowłosy wie gdzie się położyć:)
środa, 24 października 2012
Domek z marzeń...
Jak nie można mieć małego domku na wsi, to można go sobie wyhaftować prawda?
Ja tak zrobiłam.
Początek prac "stan surowy":
A tu proszę domek już gotowy:)
Całość ozdobiłam maleńkim paryskim guziczkiem:)
Ja tak zrobiłam.
Początek prac "stan surowy":
A tu proszę domek już gotowy:)
Całość ozdobiłam maleńkim paryskim guziczkiem:)
poniedziałek, 22 października 2012
Wiśniowy Sal 5
To był najłatwiejszy obrazek w Wiśniowym Salu - powstał w dwa wieczory:)
I całość:
I całość:
A Gienia obgryza sobie ogon siedząc w kartonie w którym trzymam materiały do haftu:
niedziela, 21 października 2012
O mruczeniu...
Gienka. Jak nie kochać? Te oczy...
czwartek, 18 października 2012
Paryskie łupy:)
Tytuł posta troszkę na wyrost - tak mocno to tego Paryża nie złupiłam:)
Nie dotarłam do specjalistycznego sklepu xxx, ale do miejsca gdzie były rzeczy dla miłośników wszelkiego rodzaju rękodzieła, więc znalazło się coś dla nas.
Kupiłam śliczne maleńkie guziczki:
I zestaw wstążeczek. Wiem, że produkty tej firmy można dostać w Polsce (i są tańsze), ale akurat takiego zestawu nie widziałam.
W Paryżu odwiedziłam też kultową księgarnię Shakespeare and Company i kupiłam sobie taką super torbę w której książki nosić będę!
Paryż nie był dla mnie łaskawy jeśli chodzi o pogodę - dwa dni woda mi chlupotała w butach, a parasolka zasłaniając piękne widoki, chciała wydłubać oczy moim koleżankom.. ech. Trzeciego dnia jednak słoneczko łaskawie oświetliło paryskie ulice.
A Gienka to mi chyba urosła jak mnie nie było, pięknie pozuje z Marcysiem w tle:)
Nie dotarłam do specjalistycznego sklepu xxx, ale do miejsca gdzie były rzeczy dla miłośników wszelkiego rodzaju rękodzieła, więc znalazło się coś dla nas.
Kupiłam śliczne maleńkie guziczki:
W Paryżu odwiedziłam też kultową księgarnię Shakespeare and Company i kupiłam sobie taką super torbę w której książki nosić będę!
Paryż nie był dla mnie łaskawy jeśli chodzi o pogodę - dwa dni woda mi chlupotała w butach, a parasolka zasłaniając piękne widoki, chciała wydłubać oczy moim koleżankom.. ech. Trzeciego dnia jednak słoneczko łaskawie oświetliło paryskie ulice.
A Gienka to mi chyba urosła jak mnie nie było, pięknie pozuje z Marcysiem w tle:)
wtorek, 9 października 2012
Dwa drobiazgi.
Zakładka, która już jest w zimowych klimatach. Wzorek wypatrzyłam w Casa Cenina i w dwa wieczory zakładka powstała. Jednak rozczarowana jestem trochę... śnieg średnio widać na tym kolorze kanwy, a złoto za bardzo daje po oczach. Wolałabym, żeby zakładka miała wstążeczkę, ale żadna mi nie pasowała w 100%, więc nie dałam wcale...
Kanwa 18, nici DMC.
Mała zawieszka z kotkiem podobam mi się zdecydowanie bardziej. Z kotkiem to mi się chyba zawsze i wszystko podoba..:)
Wzór pochodzi z TWOCS, materiał Lungana 25, nici DMC
Pozdrawiam ciepło w ten zimny jesienny dzień!
Kanwa 18, nici DMC.
Mała zawieszka z kotkiem podobam mi się zdecydowanie bardziej. Z kotkiem to mi się chyba zawsze i wszystko podoba..:)
Wzór pochodzi z TWOCS, materiał Lungana 25, nici DMC
Pozdrawiam ciepło w ten zimny jesienny dzień!
Subskrybuj:
Posty (Atom)