niedziela, 21 lipca 2013

Drzewko pomarańczowe.

No i gotowe!
Dwa wieczory i można zakosztować pomarańczy prosto z drzewa:)





Powstała zawieszka, kanwa 14 - stka, mulina DMC, całość zszyta jak biscornu.

piątek, 12 lipca 2013

Mam na pieńku...

Mam na pieńku dwie kobietki, jak na razie fragmentarycznie, ale praca wre i wkrótce będą zachwycać swoją urodą:)
To trzeci obrazek z serii "Przyjaźń na całe życie". Dwie poprzednie, które można zobaczyć tu i tu wyhaftowałam w trakcie urlopów. Teraz chcę mieć przed wyjazdem wyhaftowane już kobietki, żeby na urlopie zająć się tylko "nudnym"  obramowaniem..


Dumna jestem z siebie bardzo, bo od razu robię kontury!
A teraz pochwalę się książeczką, którą kupiłam na Amazonie. To wydawnictwo z dwudziestoma małymi wzorami Michaela Powella.



 Oto kilka wybranych:






Jeszcze nigdy nie haftowałam nic pana Powella - a zawsze mi się te wzory podobały - to teraz mam szansę nadrobić stracony czas:)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Jedna nitka, książek stos:)

Jedną nitką muliny przez jedną nitkę tkaniny Lungana wyhaftowałam ten obrazeczek. Tkanina ma kolor pistacjowy, czego kompletnie nie widać na zdjęciu:(


O może tutaj widać trochę, że kanwa nie jest ani biała, ani szara:


Mam już też sprecyzowane czytelnicze plany wakacyjne ( nie chodzi tylko o mój urlop, który mam dopiero w sierpniu, ale o tak miłe dwa miesiące letnie!)
Taki stosik sobie wybudowałam:

Patrząc na rozmiar książki S. Kinga to chyba wszystkich nie przerobię, ale chociaż jest z czego wybierać!

sobota, 6 lipca 2013

Ptak na lnie

Jest prosty i piękny. Tak myślę:)





Obrazek można było spersonalizować i tak też zrobiłam, to coś na zdjęciu poniżej to literka "I" jak Iwona:)

Wzór z firmy Blackbird Designs (zakupiony w Casa Cenina) wyhaftowany na lnie obrazkowym muliną DMC nr 3721.

niedziela, 30 czerwca 2013

Domek i ktoś do pilnownia:)

Wyhaftowałam mały kolorowy domek i zszyłam jako poduszeczkę.



 

Dla ozdoby przyszyłam mały guziczek:


Jak skończyłam, to zauważyłam, że nie wyszyłam łodyżek kwiatkom - szkoda! Ale już pruć nie będę.
Udało mi się też zatrudnić jednego faceta do pilnowania....


Nie dostał pracy w Londynie.. i pałacu Buckingham nie pilnuje, ale widzę, że uśmiech  na buzi ma, to chyba się z losem pogodził:)
Oba hafty były zestawami dołączonymi do angielskich gazet.
Jestem teraz na etapie haftowania "drobnicy" w oczekiwaniu na nowo zakupiony duży zestaw Dimensions!

sobota, 22 czerwca 2013

A u mnie maj:)

A dokładnie majowy kot z kociego kalendarza Margaret Sherr. Przypominam, że Koci Sal zorganizowała Mysia :)

 Mgliste początki...


A tutaj szczegóły gotowego kotka:





Całość na razie wygląda tak (przepraszam, że materiał nie jest wyprasowany, ale nie chciało mi się walczyć z żelazkiem w ten upał..)


Cieszę się, bo udało mi się oprawić ostatnio dwa duże obrazy:


Tak się jakoś złożyło, że koty są w roli głównej :):)

sobota, 15 czerwca 2013

Koty Tralala:)

Gotowe!
Przedstawiam Wam dwa szare kocie pręguski z firmy Tralala (jaka urocza nazwa)!







Postanowiłam, że koty będą moją podkładką na mysz komputerową w pracy... nie wiem jak one to wytrzymają, kiedy im ta mysz będzie jeździć po nosie.... :)


Podkładka była taka specjalna z miejscem na haft i udało mi się jakoś całość "załadować" do środka!
Kotki są wyhaftowane na kanwie 18-stce muliną DMC.

A moja Gienka, to chyba wkrótce zacznie haftować....




Ale na razie widać, że mi robi porządek w podręcznym pudełeczku...

sobota, 8 czerwca 2013

Będą dwa...

Dwa koty będą na moim nowym obrazku.
Kotki haftuje się szybko i przyjemnie...



A tu fotka pod tytułem "Jedność ogonków"

Marcela nie może zabraknąć, bo to chłopiec wyjątkowy urodziwy:)

 
Nie wiem, kiedy następny post, bo ten weekend spędzam  na koncertach w ramach festiwalu Ethno Port :)