środa, 2 kwietnia 2014

Bladość serca i zakupy u Edytki.

Blade serce gotowe, trochę wyszywane na urlopie, reszta po powrocie.
Wyhaftowane dwoma nitkami muliny na Aidzie 18-stce w kolorze 4081 (brzoskwiniowy jasny)
Tutaj serce jeszcze z widoczną na kanwie kratką 10 x 10 narysowaną pisakiem, który pięknie rozpuszcza się w zimnej wodzie, polecam!


A tu proszę całość bez linii pomocniczych:



Będzie z tego chyba poduszka -  sama  niestety nie mam maszyny, ale już się rozglądam za krawcową:)
U Edytki z bloga  Moje Hand Made , która ma super pasmanterię w Będzinie - zrobiłam zakupy za pośrednictwem poczty polskiej i oto moje skarby:


Z tłustych ćwiartek (brązowa, różowa, różowa w groszki i szara też w groszki) będą poduszki, len Belfast 32 już jest na moim tamborku, polski len będę testować wkrótce.
Igiełki DMC 18 były miły dodatkiem - prezentem. Jeszcze raz Edytko dziękuję za wszytko!!!

Piegucha - trzymaj kciuki za koleżankę, pracować w Singapurze, to ho, ho - miasto robi niesamowite wrażenie! (Chociaż pewnie nie na tych, którzy są w USA...)
Chenia, Chranna, Edyta Godzic:  no wiedziałam, że warto było się zrujnować dla tej wstążeczki z owieczkami!
Promyk - jak już zazdrościć, to oczywiście zakupów:)



poniedziałek, 31 marca 2014

Po przerwie...

To nie tak miało być..., ale cóż, najpierw były przyjemności, czyli wyjazd na urlop, później już gorzej: awaria laptopa i proszę przeszło miesiąc mnie nie było.
Ale jestem.
Obiecałam pokazać co kupiłam w egzotycznych sklepach xxx, jeżeli do nich trafię.
Trafiłam chociaż nie do wszystkich, do niektórych z trudem z mapą w ręku i z potem na czole..,  ale inne same mi "weszły w drogę".
Oto łupy w kupie:)


Zakupy z Sigapuru:
Sporo małych guziczków, które były w dobrej cenie, bo 1 dolar singapurski, to tylko 2,50 zł.









Wstążeczka w owieczki była droga - 10 zł za metr, ale kawałeczek kupiłam, bo jak obok takich owieczek przejść obojętnie:)




Zakupy z  Kuala Lumpur:
 Małe zestawy z których mają powstać zawieszka do komórki, oczywiście ja wybrałam te z kotami.


Wstążeczki, koroneczki...









Jeszcze jedne małe guziczki:

Kokardki:
I na koniec romantyczna rameczka w różyczki:


Mam też troszkę zakupów "okołokocich", ale wpis dla kociarzy następnym razem, pa!

czwartek, 20 marca 2014

Tęsknię...


Tak bardzo tęsknię za Wami!!! Z urlopu wróciłam szczęśliwie i oczywiście chciałam poszaleć na blogu, ale mój laptop powiedział: "dziękuję za współpracę" i padał:((
Oddałam go do naprawy i czekam...

sobota, 15 lutego 2014

Mała przerwa...

Nie będzie mnie przeszło trzy tygodnie... ależ będę tęsknić za Wami.. i zastanawiam się jak ja to wszystko nadrobię...?
Lecę daleko i mam nawet rozpoznane bardzo egzotyczne sklepy xxxx, ale napiszę o tym tylko wtedy,  jeśli uda mi się tam dotrzeć:)
Oczywiście nie ruszam się z domu, bez książek i.. haftu! Wybrałam wzór dość prosty, jednym kolorem muliny (ale ani kanwa, ani mulina nie są białe!) , nazwałam go na swoje potrzeby "blade na bladym", więc może stracę przy tym wzrok :)
Ale tak sobie wymyśliłam -  że w przyszłości powstanie z tego poduszka, z takim delikatnym "rozmytym" wzorem.


Do "sklikania" w połowie marca!!!

Luna - malutka: nie wiem, czy kiedykolwiek będę w hafcie płaskim tak dobra , jak Ty, ale jak patrze na Twoje prace, to chociaż chcę spróbować:) 
Promyk, Chranna: - ta księgarnia, to nieustające promocje, często tam kupuję!



czwartek, 13 lutego 2014

Ambitny plan...

Zainspirowana tym co dzieje się na blogu Luny mam ambitny plan nauczyć się haftu płaskiego i cieniowanego. Oczywiście będę zaglądać do internetu, ale na pewno przyda mi się książka, którą ostatnio kupiłam. Może znacie tą publikację, ale dla mnie to pierwsza książka, która nie dotyczy tylko haftu krzyżykowego.


A w środku miedzy innymi:


Książka ma 154 strony i prezentuje 74 techniki hafciarskie! Do kupienia miedzy innymi w internetowej księgarni Aros, gdzie jest naprawdę tanio! Polecam!!!

Chranna - tak nie ma znaczenia, czy szuflada, czy karton...  :)
ZAgatkowa - masz rację, chyba kiedyś podaruję go komuś kto ma dziecięcy pokój:)

poniedziałek, 10 lutego 2014

Wszyskie osiem :)

Udało się szczęśliwie dokrzyżykować obrazek do końca i proszę cała gromadka kotów gotowa:



Wzór tego haftu kupiłam bardzo, ale to bardzo dawno temu - kilka lat przeleżał w kartonie.
Szczerze mówiąc teraz podoba mi się inne wzornictwo, tego wzoru raczej bym już nie kupiła, ale postanowiłam go wyhaftować, skoro kiedyś mnie zachwycał...:)
Całość wyhaftowana na lnie Belfast 32 Summer Khaki, dwoma nitkami muliny DMC.

Oczywiście, że haftuje już coś nowego, ale jak to mówią: " o tem potem" :)



sobota, 1 lutego 2014

Ten z kokardą!

Największy elegant w całym towarzystwie - kot z piękną kokardą!



Wzór jest duży, wiec nie mogę doczekać się końca pracy -   został mi jeszcze jeden kot (już go trochę widać), napis na dole... i będę mogła rzucić się na coś z NOWOŚCI:)

Edyta Godzic - też bardzo podoba się haft oprawiony bez szyby i klika takich mam, ale myśl o jakimś "praniu" mnie przeraża.. :(

niedziela, 26 stycznia 2014

Kot i rybka:)

A ten kot to rybak, któremu  się powiodło - złapał rybkę!


I rybka:


Do końca haftu jeszcze dwa koty!

Sabina, Zimna29:  proponowano mi szybę z antyrefleksem, ale trochę "gasiła" mi kolory i wybrałam tradycyjną - może kiedyś zmienię zdanie:)
KatarzynaG - OK, następnym razem spróbuję zrobić fotkę pod kątem!
Eve Vokulska - bardzo mi miło!!!


sobota, 18 stycznia 2014

Następny...

Następny kot na moim obrazku jest niebieski!


Oprawiłam brytyjczyka w trzech pozach, obraz ma wymiary 32 x 46 cm:
Szczegóły obrazka można zobaczyć tutaj:


Oczywiście troszkę przeszkadza odbicie w szybie, które jest widoczne na zdjęciu, ale inaczej się nie da:(

Piegucha: wiem że wstążeczki z pasmanterii są ładniejsze, ale tym z Tchibo też nie mogłam się oprzeć:)

sobota, 11 stycznia 2014

Wstążeczki...

Ostatnio kupiłam troszkę wstążeczek - pokażę, bo moje haftowane koty mogą Wam już bokiem wychodzić, czy coś w tym stylu:)
Wstążki kupione w Tchibo:



Mają po 2 m długości każda, kosztowały 19 zł za całość, wiec chyba nie jest źle.
A te są z poznańskiej pasmanterii na Al. Marcinkowskiego:


Ciesze się, że nie tylko w internecie, czy w dalekim świecie, ale również w "normalnej" pasmanterii można coraz częściej kupić takie śliczności.
A potem przyszła Gienka i...

i zrobiła taką minę, która nie wróży nic dobrego:
I musiałam szybko chować wstążeczki, bo to długie i się wije... kot takiemu nie przepuści:)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

W kocim towarzystwie...

W moim nowym hafcie pojawiły się trzy nowe koty...



A w tym miejscu praca wre:)



Do końca bardzo daleko, więc spotkamy się jeszcze kilka razy z Anonimowymi Miłośnikami Kotów!



Agata Adamocha - "Dom sióstr" Ch. Link czytałam :)
ZAgatkowa - cały czas niecierpliwie czekam na post o zakupach i pozdrawiam!
Promyk - muszę się poprawić - moje koty się obrażą, rzeczywiście dawno ich nie było!


czwartek, 2 stycznia 2014

Coś już widać...

W nowym obrazku już coś widać: Anonimowi Miłośnicy Kotów - odsłona pierwsza:)



Haftuje na lnie Belfaast 32 - czysta przyjemność!

Aha, rok się skończył - muszę wybrać moje książki roku!
Przeczytanych ich w 2013  47 i po długiej meczącej analizie, (bo czytam tylko rzeczy które mi się naprawdę bardzo podobają - życie jest za krótkie, żeby przeżywać męczarnie nad stronicami, które nas, nudzą, denerwują czy rozczarowują)  wybrałam pierwszą piątkę:

1. "Eli, Eli" Wojciech Tochman
2. "Bukareszt. Kurz i krew" Małgorzata Rejmer
3. "Papusza" Angelika Kuźniak
4. "Tuwim. Wylękniony bluźnierca" Mariusz Urbanek
5. "Morfina" Szczepan Twardoch

Jestem pewna, że ten nowy 2014 rok przyniesie mi także dużo wspaniałej lektury!

Chranna - będę szukać naturalnej ładnej ramki i będzie obrazkiem:) 
Piegucha - ja po francusku też ni du du, ale od czego "tłumacz google" ? Wzoru z rządkiem misiów nie mam:(
Edyta Godzic - jak nic Ksawery! A teraz koty, koty...