niedziela, 23 grudnia 2012

Koniec mnie cieszy:)

Ostatecznie, definitywnie i niezaprzeczalnie skończyłam haftować świąteczne zawieszki na rok 2012 !
Oto ostatnie efekty mojej pracy:






I jeszcze Gienka, która wykorzystała moment przedświątecznych porządków i wskoczyła w puste miejsce po szufladzie:)


i oczywiście  Wesołych Świąt życzę !!!


niedziela, 16 grudnia 2012

Napełniłam koszyczek...


Zawieszki haftuję każdego wieczora... dla siebie i dla przyjaciół:)
Napełniłam już koszyczek:


Troszkę występów solowych:)




Nie, to jeszcze nie koniec....



wtorek, 11 grudnia 2012

Koty trzy i wstążeczki..

Zawieszka z kotami w zimowych sweterkach (chociaż moja córka powiedziała że to koty - bombki, no może i tak..:)) - dla mnie - już wisi!


Wzór kupiony w Casa Cenina, dostarczony elektronicznie, po wniesieniu opłaty, przesyłają na pocztę wzór do wydrukowania:)

W Poznaniu w ten weekend odbyły targi rękodzieła i udało mi się kupić takie ładne wstążeczki, ale się  cieszyłam!


A na koniec Gienka z foliówki:)




niedziela, 9 grudnia 2012

Sama sobie...

Nie mogłam się oprzeć i sama sobie zrobiłam prezent z okazji nadchodzących świąt!
A miałam nie kupować do końca roku żadnych wzorów - nie udało się...
Zakupy w ukochanym włoskim sklepie Casa Cenina.
Drogą kupna nabyłam:
Kalendarz na 2013 rok - ale nie o kalendarz tu chodziło, tylko o wzory kotów które zawiera ( są delikatne ledwo zaznaczone kreską, a tak dobrze oddają kocie piękno).



Wzór Renato Parolin... spodobał mi się bardzo, kojarzy mi się z jakimś jesiennym smuteczkiem... chcę go wyszyć na lnie.


Guziczki z... kotami! (a to zaskoczenie, nie?) Z tyłu przeczytałam, że te guziczki wykonano ręcznie w Południowej Afryce i dzięki temu kobiety znalazły zatrudnienie. To miłe, prawda ?




Drewniane szpulki na, które nawinę koronki bawełniane, które kupiłam na Allegro.



Nożyczki. Nie wiem po co mi następne, jak jedne ładne już mam...
Ale niektóre dziewczyny maja dużo, dużo więcej, bo kolekcjonują:)
To ja sobie poszaleję z dwoma (na razie:))


No i len Belfast 32 w kolorze lawendowym i summer khaki.


Za duże zakupy otrzymałam też taki darmowy wzorek:)

Koniec z zakupami... (na jak długo???)

środa, 5 grudnia 2012

Końca nie widać ...

Końca nie widać z zawieszkami... chyba do świat jeszcze kilka powstanie:)


 Na koniec mój "pierzasty" Marcyś:


I Gienka, która pokazała wszystko:)


sobota, 1 grudnia 2012

Lubię to!

Lubię haftować zawieszki i biscornu i lubię od czasu do czasu popatrzeć na to co wyprodukowałam:)
Nie wszystkie "załapały" się na zdjęcie, ale widok miły, prawda?


Ostatnio przerobiłam na zawieszki dwa maleńkie hafciki, które wiele lat leży w segregatorze, a teraz mają drugie życie:)
Oto miś i reniferek:



Wieczorami nadal produkuję świąteczne zawieszki, więc już niedługo znowu post w tym temacie:)

poniedziałek, 26 listopada 2012

Drobnica:)


Wyjechałam na weekend, ale mam do pokazania troszkę drobnostek z ostatnich dni:
Kolorowe sówki.
Wzór z Crosstitchera nr 233, kanwa 18-stka, mulina DMC




I mała zielona choinka.
Wzór z Crosstitchera nr 219, kanwa 18-stka, mulina DMC



A na koniec.... no niby śpią razem, ale ten podział "łóżeczka" jakiś nierówny..






niedziela, 18 listopada 2012

Ostatni ptak!

To już ostatni z ptaszków. Ten dla mnie najładniejszy!




Oczywiście czekam na informacje jaki to ptaszek:)
Tutaj wszystkie trzy razem:


Fotka z cyklu: w jakiej pozycji zaśnie kot...?
W takiej na przykład:


I nie spadła!!!

poniedziałek, 12 listopada 2012

Czerwone na białym..

Czerwona choinka na białym lnie... Dwa wieczory i gotowe!
Niestety zdjecie nie oddaje prawdziwych kolorów: śnieżnej bieli i czerwieni:(


Wzór z Crosstitchera nr 244, len Belfast 32 (haftowało się fantastycznie!), mulina DMC.

Odrobina mego kota  - niektórzy już o Gienke pytali !
Proszę, Gienka w kuchni... z nadzieją, że coś jej skapnie..

I Gienia łazienkowa:)

 A teraz czas na trzeciego ptaszka!

piątek, 9 listopada 2012

Nowy ptak i boski len.

Tym razem się nie wypowiem, jaki to ptak wykluł się na moim tamborku  - niech się wypowiedzą fachowcy:)
Wiem tylko, że ptaszek jest bardzo ładny i haftowałam go z ogromna przyjemnością!


A teraz słówko o tym boskim lnie:)
Na blogach przeczytałam, że podobno len Belfast jest jednym z najlepszych i taki właśnie kupiłam w Casa Cenina: w kolorze White i Ice Blue (kawałki o wymiarach 50 x 70) Jest prześliczny, wygląda doskonale i w dotyku super - już dzisiaj będę na nim haftować!


W ofercie był też mały kawałeczek lnu - niespodzianki, bez określenia koloru - zdecydowałam się na kupno, ciekawa co też mi się trafi... i dostałam  len ze świątecznym nadrukiem, całkiem fajny, wykorzystam go!


Kocham włoski sklep Casa Cenina, gdybym była obrzydliwie bogata, to właśnie tam traciłabym moją fortunę...:)