A dokładnie majowy kot z kociego kalendarza Margaret Sherr. Przypominam, że Koci Sal zorganizowała Mysia :)
Mgliste początki...
A tutaj szczegóły gotowego kotka:
Całość na razie wygląda tak (przepraszam, że materiał nie jest wyprasowany, ale nie chciało mi się walczyć z żelazkiem w ten upał..)
Cieszę się, bo udało mi się oprawić ostatnio dwa duże obrazy:
Tak się jakoś złożyło, że koty są w roli głównej :):)
sobota, 22 czerwca 2013
sobota, 15 czerwca 2013
Koty Tralala:)
Gotowe!
Przedstawiam Wam dwa szare kocie pręguski z firmy Tralala (jaka urocza nazwa)!
Postanowiłam, że koty będą moją podkładką na mysz komputerową w pracy... nie wiem jak one to wytrzymają, kiedy im ta mysz będzie jeździć po nosie.... :)
Podkładka była taka specjalna z miejscem na haft i udało mi się jakoś całość "załadować" do środka!
Kotki są wyhaftowane na kanwie 18-stce muliną DMC.
A moja Gienka, to chyba wkrótce zacznie haftować....
Przedstawiam Wam dwa szare kocie pręguski z firmy Tralala (jaka urocza nazwa)!
Postanowiłam, że koty będą moją podkładką na mysz komputerową w pracy... nie wiem jak one to wytrzymają, kiedy im ta mysz będzie jeździć po nosie.... :)
Podkładka była taka specjalna z miejscem na haft i udało mi się jakoś całość "załadować" do środka!
Kotki są wyhaftowane na kanwie 18-stce muliną DMC.
A moja Gienka, to chyba wkrótce zacznie haftować....
Ale na razie widać, że mi robi porządek w podręcznym pudełeczku...
sobota, 8 czerwca 2013
Będą dwa...
Dwa koty będą na moim nowym obrazku.
Kotki haftuje się szybko i przyjemnie...
A tu fotka pod tytułem "Jedność ogonków"
Marcela nie może zabraknąć, bo to chłopiec wyjątkowy urodziwy:)
Kotki haftuje się szybko i przyjemnie...
A tu fotka pod tytułem "Jedność ogonków"
Nie wiem, kiedy następny post, bo ten weekend spędzam na koncertach w ramach festiwalu Ethno Port :)
piątek, 31 maja 2013
Niewiele krzyżyków...
Naprawdę nie wyhaftowałam wielu krzyżyków, a kot jak prawdziwy..! Kota zaprojektowała francuska, Pani M.T. Saint - Aubin.
Mam całą "kocią' książeczkę wzorów tej Pani, więc ten obrazek, to nie jest moje ostatnie słowo w tej sprawie:)
Całość wyhaftowana na lnie, muliną DMC.
A teraz dawno nie widziana Zofia w roli głównej - cykl nosi tytuł "Były bratki.."
Mam całą "kocią' książeczkę wzorów tej Pani, więc ten obrazek, to nie jest moje ostatnie słowo w tej sprawie:)
Całość wyhaftowana na lnie, muliną DMC.
A teraz dawno nie widziana Zofia w roli głównej - cykl nosi tytuł "Były bratki.."
niedziela, 26 maja 2013
Prawdy nie ukryję!
Powstało w końcu kocie biscornu, ale po drodze przeżyłam chwile totalnej klęski i nie zamierzam tego ukrywać:)
Oto efekt ostateczny:
Odrobina szczegółów:
A teraz powiem co mnie spotkało w drodze: kiedy zszywałam całość to chciałam, żeby tak jak było pokazane w schemacie ozdobić brzegi koralikami - miało wyglądać tak:
I co? I całość się rozjechała, biscornu nabrało takiego okropnego kształtu:
Widziałyście kiedyś takiego krzywulca? Ja nie!
Było prucie i nie podjęłam drugiej próby z koralikami, moja wersja musi pozostać skromniejsza. Całość i tak jest wypasiona na maksa, bo ten len który był w zestawie ma błyszczące drobinki (na zdjęciach nie widać), koraliki są na całej powierzchni, no i jeszcze ta kocia główka jako zawieszka - ozdób nie brakuje:)
A teraz "dane techniczne". Zestaw kupiony w sklepie internetowym Casa Cenina, zawierał opalizujący len Belfast 32, mulinę DMC, koraliki Mill Hill, zawieszkę - kocią główkę, dwa różowe guziczki - serduszka i dwie igły:)
I to tyle, następnym razem, kiedy będę musiałam przyszywać koraliki na brzegu biskornu mam nadzieję wyjść z tego z honorem!
Oto efekt ostateczny:
A teraz powiem co mnie spotkało w drodze: kiedy zszywałam całość to chciałam, żeby tak jak było pokazane w schemacie ozdobić brzegi koralikami - miało wyglądać tak:
I co? I całość się rozjechała, biscornu nabrało takiego okropnego kształtu:
Widziałyście kiedyś takiego krzywulca? Ja nie!
Było prucie i nie podjęłam drugiej próby z koralikami, moja wersja musi pozostać skromniejsza. Całość i tak jest wypasiona na maksa, bo ten len który był w zestawie ma błyszczące drobinki (na zdjęciach nie widać), koraliki są na całej powierzchni, no i jeszcze ta kocia główka jako zawieszka - ozdób nie brakuje:)
A teraz "dane techniczne". Zestaw kupiony w sklepie internetowym Casa Cenina, zawierał opalizujący len Belfast 32, mulinę DMC, koraliki Mill Hill, zawieszkę - kocią główkę, dwa różowe guziczki - serduszka i dwie igły:)
I to tyle, następnym razem, kiedy będę musiałam przyszywać koraliki na brzegu biskornu mam nadzieję wyjść z tego z honorem!
piątek, 17 maja 2013
Co powie sowa?
Sowa powie "Dzień dobry", albo "Dobranoc" :)
Takie właśnie sówki powstały w ostatnich dniach. Zrobiłam z nich zawieszkę, ale taka "plaskatą" podklejoną fizeliną i chyba zawiśnie w mojej sypialni.
Przód:
Tył:
Wzór pochodzi z Cross Stitchera, został wyhaftowany na białej kanwie 14-stce, muliną DMC.
A teraz haftuję z ogromną przyjemnością nowe kocie biscornu i już nie mogę się doczekać efektu końcowego!
Takie właśnie sówki powstały w ostatnich dniach. Zrobiłam z nich zawieszkę, ale taka "plaskatą" podklejoną fizeliną i chyba zawiśnie w mojej sypialni.
Przód:
Wzór pochodzi z Cross Stitchera, został wyhaftowany na białej kanwie 14-stce, muliną DMC.
A teraz haftuję z ogromną przyjemnością nowe kocie biscornu i już nie mogę się doczekać efektu końcowego!
piątek, 10 maja 2013
Zakładka z gorączką:)
Kiedy leżałam sobie nad morzem w łóżeczku razem z gorączką, to oczywiście jak tylko miałam siłę i moc to haftowałam.
Na warsztacie miałm prostą zakładkę do książki. Po powrocie do domu i do zdrowia zajęłam się 'wykończeniówką" i zakładka gotowa :
Naszyte kwiatki mogłyby być ciut mniejsze, no ale nie są:(
Wzór pochodzi ze starszego numeru Cross Stitchera, kanwa Aida 14-stka,wzór haftowany 2 nitkami muliny DMC.
Na warsztacie miałm prostą zakładkę do książki. Po powrocie do domu i do zdrowia zajęłam się 'wykończeniówką" i zakładka gotowa :
Naszyte kwiatki mogłyby być ciut mniejsze, no ale nie są:(
Wzór pochodzi ze starszego numeru Cross Stitchera, kanwa Aida 14-stka,wzór haftowany 2 nitkami muliny DMC.
poniedziałek, 6 maja 2013
Pszczółka wolności:)
Co ma pszczółka do wolności? W mojej nowej zawieszce wiele. Napis wyhaftowany na niej brzmi "Bee free" - "be free" znaczy "bądź wolny", ale "bee", to pszczoła:)
Wzór pochodzi ze strony Barbara Ana Desingns, został wyhaftowany i zszyty w dwa wieczory.
W ramach zagospodarowania "pleców" wyhaftowałam jedną samotną, ale oczywiście wolną pszczółkę:)
Całość wyhaftowana na kanwie Adzie 20-stce, w kolorze 3036 beżowym, dwoma nitkami muliny DMC.
Jeśli chodzi o mój weekend nad morzem, to był naprawdę wyjątkowy... rozchorowałam się, musiałam odwiedzić miejscowego lekarza i spędziłam mój dłuuugi weekend w łóżku z temperaturą prawie 39 stopni, na plaży byłam 2 razy (słownie:dwa!) pierwszego i ostatniego dnia pobytu.
Dobiła mnie też uroda i zawartość nadmorskich bud i straganów...
Wzór pochodzi ze strony Barbara Ana Desingns, został wyhaftowany i zszyty w dwa wieczory.
Całość wyhaftowana na kanwie Adzie 20-stce, w kolorze 3036 beżowym, dwoma nitkami muliny DMC.
Jeśli chodzi o mój weekend nad morzem, to był naprawdę wyjątkowy... rozchorowałam się, musiałam odwiedzić miejscowego lekarza i spędziłam mój dłuuugi weekend w łóżku z temperaturą prawie 39 stopni, na plaży byłam 2 razy (słownie:dwa!) pierwszego i ostatniego dnia pobytu.
Dobiła mnie też uroda i zawartość nadmorskich bud i straganów...
Subskrybuj:
Posty (Atom)