Czy haftowałyście już na rozpuszczalnej kanwie? Ja jak na razie zrobiłam to raz. Trochę problemów miałam z materiałem, do którego przeszyłam kanwę, miał tendencje do marszczenia, ale to była zwykła cienka bawełna, na czymś bardziej "mięsistym" nie powinno być problemów. Oczywiście krzyżyk też nie jest idealny, ale ostatecznie z efektu końcowego jestem dość zadowolona.
Oto ptaszyna wyhaftowałam na koszulce mojej Ady.
Jeszcze z kanwą, która później tak fajnie rozpuściła się w wodzie:)
Tutaj efekt końcowy - czyli ptak na plecach czarnej koszulki (tak miało być!)
To miało być zbliżenie na maksa...
A na koniec ostanie wieści z "frontu", gdzie walczę z przyjaciółeczkami...
Jak widać mamy już jedną głowę, przybyło też owadów i kwiatów, może w przyszły weekend będę finiszować???