W zeszłą sobotę napisałam post o moim wyjeździe do Indii i Nepalu, spędziłam tam 3 tygodnie - wrażeń ogrom i jakoś starałam się to wszystko ubrać w słowa, przekopałam się przez 1500 zdjęć, żeby pokazać kilka... i zrobiłam nieopacznie małe tajemnicze "klik" - wszytko zginęło.. Oczywiście znam funkcję "cofnij", ale wtedy zawiodła. Wpisu o Indiach nie będzie.
W oczekiwaniu na kolorową wiosnę zajęłam się takim haftem, jeszcze nic na to nie wskazuje, ale to będzie... kot :)
Dwa właśnie zakupione motki wełny:
Jestem w trakcie pracy nad kominem robionym na drutach, to zabawa "12 miesięcy , dwanaście ściegów".
Na koniec, bo trochę tych Indii żal... karteczka, którą tam kupiłam:
niedziela, 25 lutego 2018
piątek, 19 stycznia 2018
Dziennik z podróży.
Wyjeżdżam na 3 tygodnie, chociaż powstały nowe małe hafty, to teraz prezentacji nie będzie -
dopiero po moim powrocie :)
A tutaj mój dziennik podróży, który ozdobiłam haftowanym motywem na lnie:
Chyba widać gdzie mnie niesie....
Pozdrawiam!
dopiero po moim powrocie :)
A tutaj mój dziennik podróży, który ozdobiłam haftowanym motywem na lnie:
Chyba widać gdzie mnie niesie....
Pozdrawiam!
sobota, 13 stycznia 2018
Wszystko małe..
Ostatnio u mnie sama drobnica, powstają małe hafty.
Myślę o jakimś większym projekcie, ale na razie nie mogę się zdecydować, co to ma być, więc trwam przy maluszkach :)
W second handzie znalazłam i kupiłam za 1 zł, (!) mały zestaw DMC i w trzy wieczory powstała wiewiórka.
Wyhaftowany motek wełny ozdobił pudełeczko w którym przechowuję igły do szycia wełny, znaczniki itp. rzeczy potrzebne w dziewiarstwie.
Teraz powstaje nowa zakładka do książki, na lnie :
Dziękuję bardzo za miłe słowa pod adresem śpiących lisków !
Myślę o jakimś większym projekcie, ale na razie nie mogę się zdecydować, co to ma być, więc trwam przy maluszkach :)
W second handzie znalazłam i kupiłam za 1 zł, (!) mały zestaw DMC i w trzy wieczory powstała wiewiórka.
Wyhaftowany motek wełny ozdobił pudełeczko w którym przechowuję igły do szycia wełny, znaczniki itp. rzeczy potrzebne w dziewiarstwie.
Dziękuję bardzo za miłe słowa pod adresem śpiących lisków !
niedziela, 7 stycznia 2018
Liski..
Te śpiące liski są moim zdaniem wyjątkowej urody - tak bardzo mi się spodobały !
Wzoru nie można było po prostu kupić, musiałam poprosić o niego jedną przemiłą oosbę - Ona wie jaką sprawiła mi radość.
Dziekuję!!!
Do haftu dodałam guziczek, pomarańczową wstażeczkę i ... zawieszka gotowa :)
Dziękuję za wszystkie miłe słowa dotyczące moich zawieszek świątecznych, rzeczywiście sporo tego zrobiłam - bardzo to lubię, a... Pinterest to kopalnia wzorów.
Od jakiegoś czasu nie zszywam zawieszek tak jak powinno się zszywać biscornu i to bardzo przyspieszyło prace.
W tym roku moja choinka była ubrana tylko w ozdoby zrobione przez mnie :)
Wzoru nie można było po prostu kupić, musiałam poprosić o niego jedną przemiłą oosbę - Ona wie jaką sprawiła mi radość.
Dziekuję!!!
Do haftu dodałam guziczek, pomarańczową wstażeczkę i ... zawieszka gotowa :)
Dziękuję za wszystkie miłe słowa dotyczące moich zawieszek świątecznych, rzeczywiście sporo tego zrobiłam - bardzo to lubię, a... Pinterest to kopalnia wzorów.
Od jakiegoś czasu nie zszywam zawieszek tak jak powinno się zszywać biscornu i to bardzo przyspieszyło prace.
W tym roku moja choinka była ubrana tylko w ozdoby zrobione przez mnie :)
sobota, 30 grudnia 2017
Jestem :)
Trochę mnie tutaj nie było.., tak mi jakoś trochę "pióra opadły" w temacie bloga.
Tym bardziej, że hafciarsko powstawały rzeczy, które chciałam podarować jako prezenty dla koleżanek i kartki, które zmierzałam wysłać - wobec tego wszystko było ściśle tajne..
Bardo pochłonęły mnie też druty i najchętniej właśnie dziewiarsko się spełniałam.
Dzisiaj wrzucam wszystko do jednego wora i pokazuję co powstało:
Jeszcze jedna fotka grupowa :)
Powstały też proste hafty z których zrobiłam świateczne kartki:
Na koniec najpiękniejsza kartka świąteczna jaka w tym roku dotarła do mnie:
Tym bardziej, że hafciarsko powstawały rzeczy, które chciałam podarować jako prezenty dla koleżanek i kartki, które zmierzałam wysłać - wobec tego wszystko było ściśle tajne..
Bardo pochłonęły mnie też druty i najchętniej właśnie dziewiarsko się spełniałam.
Dzisiaj wrzucam wszystko do jednego wora i pokazuję co powstało:
Jeszcze jedna fotka grupowa :)
Powstały też proste hafty z których zrobiłam świateczne kartki:
Na drutach zrobiłam chustę "strzałkę" - nie udało mi się jednak zrobić sensownej fotki całości, mam tylko fragment, ale widać, że poradziłam sobie z ażurem:)
Powstały też dwa otulacze, jeden bardzo kolorowy z Dropsa Delight Print, a drugi ten granatowy (zdjęcie nie oddaje prawdziwego koloru) z przemiłej w dotyku wełny Lana Gatto, mieszanki merino z wełną wielbłąda:
Na koniec najpiękniejsza kartka świąteczna jaka w tym roku dotarła do mnie:
Edytko dziękuję bardzo !!!
niedziela, 5 listopada 2017
Po czasie..
Halloween 2017 to już historia, ale ja dopiero teraz mogę pokazać co wyhaftowałam z tej okazji.
To skromna zawieszka, ale jest wszystko co być powinno: dynia, kot, jakaś mała czarownica... :)
Wzór znaleziony na Pintereście, biała kanwa Aida 20, mulina DMC.
Przygotowania do pracy:
Efekt końcowy w plenerze:
I w domu:
Powstał nie tylko haft, była też dynia, którą wydrążył mąż, a Marcel zapozwał :
Zęby moim zdaniem są szczegolnie udane :)
Teraz zajmuję się haftami z których będę robić kartki na Boże Narodzenie, więc nie wiem co pokażę za tydzień, skoro kartki mają być niespodzianką.
To skromna zawieszka, ale jest wszystko co być powinno: dynia, kot, jakaś mała czarownica... :)
Wzór znaleziony na Pintereście, biała kanwa Aida 20, mulina DMC.
Przygotowania do pracy:
Efekt końcowy w plenerze:
I w domu:
Powstał nie tylko haft, była też dynia, którą wydrążył mąż, a Marcel zapozwał :
Zęby moim zdaniem są szczegolnie udane :)
Teraz zajmuję się haftami z których będę robić kartki na Boże Narodzenie, więc nie wiem co pokażę za tydzień, skoro kartki mają być niespodzianką.
niedziela, 29 października 2017
Po przerwie...
Jak widać laptop wrócił - mogę pisać !
Powstał pierwszy hafcik zimowy, zawieszka z pieskiem, skończyłam sweter na drutach... udało mi się też być na wycieczce w Wenecji :)
Na początek zawieszka z pieskiem, który miał być buldogiem angielskim, ale przypomina buldożka francuskiego..
Skończony sweterek nie został jeszcze sfotografowany, mam zdjęcia z czasów, kiedy powstawał:
Byłam na wycieczce w Wenecji i Padwie.. trafiliśmy na piękną pogodę, a zalet Włoch chyba nie muszę przybliżać. Wróciłam tam po latach i ponownie byłam zachwycona, nie mogło być inaczej! Płynęłam gondolą, podziwiłam przepiękne kamienice wyrastające wprost z wody, obrazy mistrzów malarstwa oglądałam w muzeach... zrobiłam mnóstwo zdjęć, kilka pokażę:
Szukałam w Wenecji sklepu dla hafciarek, ale niestety nie znalazłam, za to sklepy dla dziewiarek znalazłam nawet dwa :)
Tutaj przez szybę widać właścicielkę, która robi na drutach:
Obecnie powstaje haft na Halloween, którym mam nadzieję pochwalić się wkrótce :)
Powstał pierwszy hafcik zimowy, zawieszka z pieskiem, skończyłam sweter na drutach... udało mi się też być na wycieczce w Wenecji :)
Na początek zawieszka z pieskiem, który miał być buldogiem angielskim, ale przypomina buldożka francuskiego..
Skończony sweterek nie został jeszcze sfotografowany, mam zdjęcia z czasów, kiedy powstawał:
Byłam na wycieczce w Wenecji i Padwie.. trafiliśmy na piękną pogodę, a zalet Włoch chyba nie muszę przybliżać. Wróciłam tam po latach i ponownie byłam zachwycona, nie mogło być inaczej! Płynęłam gondolą, podziwiłam przepiękne kamienice wyrastające wprost z wody, obrazy mistrzów malarstwa oglądałam w muzeach... zrobiłam mnóstwo zdjęć, kilka pokażę:
Szukałam w Wenecji sklepu dla hafciarek, ale niestety nie znalazłam, za to sklepy dla dziewiarek znalazłam nawet dwa :)
Tutaj przez szybę widać właścicielkę, która robi na drutach:
Obecnie powstaje haft na Halloween, którym mam nadzieję pochwalić się wkrótce :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























































