niedziela, 29 października 2017

Po przerwie...

Jak widać laptop wrócił   - mogę pisać !
Powstał pierwszy hafcik zimowy, zawieszka z pieskiem, skończyłam sweter na drutach... udało mi się też być na wycieczce w Wenecji :)
Na początek zawieszka z pieskiem, który miał być buldogiem angielskim, ale przypomina buldożka francuskiego..



Skończony sweterek nie został jeszcze sfotografowany, mam zdjęcia z czasów, kiedy powstawał:



Byłam na wycieczce w Wenecji i Padwie.. trafiliśmy na piękną pogodę, a zalet Włoch chyba nie muszę przybliżać. Wróciłam tam po latach i  ponownie byłam zachwycona, nie mogło być inaczej! Płynęłam gondolą, podziwiłam przepiękne kamienice wyrastające wprost z wody, obrazy mistrzów malarstwa oglądałam w muzeach... zrobiłam mnóstwo zdjęć, kilka pokażę:





Szukałam w Wenecji sklepu dla hafciarek, ale niestety nie znalazłam, za to sklepy dla dziewiarek znalazłam nawet dwa :)


 

Tutaj przez szybę widać właścicielkę, która robi na drutach:



Obecnie powstaje haft na Halloween, którym mam nadzieję pochwalić się wkrótce :)

czwartek, 19 października 2017

Laptop u doktora :(


Postów brak - laptop mi się "pochorował".
Ma dopiero 2, 5 roku więc nie mam zamiaru kupować nowego, został zabrany do naprawy i czekam... :(

Pozdrawiam i ma nadzieję, że już wkrótce się odezwę !

sobota, 23 września 2017

Zakładka.

Miałam zestaw z Cross Stitchera do stworzenia zakładki do książki - kwiaty, motyle tak na koniec lata..
Haftowało się szybko i bardzo miło.



Zakładka stała się dodatkiem do prezentu urodzinowego dla mojej koleżanki.
Obecnie na tamborku... zima ... szczegóły wkrótce.
Oczywiście szaleję też z drutami :)

niedziela, 10 września 2017

Drutozlot :)

Ach co to była za sobota - "Drutozlot" w Toruniu - spotkanie miłośniczek robótek na drutach i szydełku.
Pierwszy raz wybrałam się na taką imprezę i nie żałuję. Spotkać tyle wspaniałych kobiet z pasją, obejrzeć wiele pięknych wyrobów dziewiarskich, no i ta oferta wystawców .. Zakupowe szaleństwo było, nie pytajcie ile wydałam na wełnę.
Na początek łupy - czyli zakupy :)
W przypadku tych fioletów może ilość nie robi wrażenia, ale jakościowe są cudowne:



A tutaj jeden bardzo kolorowy motek, który wystarczy na zimowy otulacz:


W trakcie imprezy zorganizowany został konkus, na hasło reklamowe "Drutozlotu"  i to co wymyśliłam zostało zauważone - wygrałam zestaw z firmy "We are the knitters" !


Chusta mi się nie podoba i takiej sobie nie zrobię, ale nic się nie zmarnuje i na pewno wykorzystam wełnę i druty :


Tutaj sporo fotek (inaczej się nie dało) z wczorajszego dnia...
















Pozdrawiam !

niedziela, 3 września 2017


Wiewiórka gotowa !
Po  Misiu  i Lisie skończyłam trzecie ze zwierząt Katriny. Te żakardowe swetry - dużo pracy, te backstitche..., ale chyba było warto, prawda ?

 

 Kilka zbliżeń:





  
Powstaje szal na drutach, a co będę haftować - nie wiem, decyzja dzisiaj wieczorem :)

niedziela, 20 sierpnia 2017

W ramie i w ramce :)

Następne dwa hafty udało mi się oprawić, sowę i jej magiczne oko, oraz leśne zwierzęta.
Zdjęcia nie są idealne - coś tam się odbija w szybce.
Na początek sowa:



A haft leśny, w skromnej brązowej ramce -  myślę, że to był dobry pomysł, przy tak prostym wzorze.



 A co u wiewióry ? Wiewióra rośnie, ma już nawet nóżki !



Pozdrawiam i dziękuję za miłe komentarze !

niedziela, 13 sierpnia 2017

Wiewióra i druty ...

Po szalu, który robiłam szydełkiem, marzyłam już o hafcie - owszem na szalu też wyszywałam, ale te ogromne wełniane krzyżyki w porównaniu z cieniutką muliną i drobną kanwą - to zupełnie inny świat :)
Postanowiłam więc zadbać o towarzystwo dla lisa i polarnego misia,  i wyhaftować wiewiórkę z tej samej serii.
Dokupiłam brakujący len w kropeczki i mulinę (przy okazji zamówiłam jeszcze dwa inne kawałki kanwy).


Pierwsze krzyżyki za mną, wiewiórka już na tamborku...
Na razie widać tylko łapki:


Ale bardzo kuszą mnie druty ! Mam piękną wełnę Leizu Fingering (90% merino superwash, 10 % jedwab) kupioną w sklepie U Chmurki i już zaczęłam robić szal.
Teraz zobaczymy czy uda mi się czas dzielić sprawiedliwe, czy któraś z robótek jednak zdominuje drugą.


Wełnę kupioną w motkach, trzeba przed rozpoczęciem pracy przewinąć w kłębek. Ostatnio zastanawiałam się na zakupem specjalnego urządzenia, które tą czynność bardzo ułatwia i przyspiesza, ale po sprawdzeniu cen....chyba pozostanę przy darmowym modelu "Córka Ada" :)


Piegucha: jak tylko jakaś modelka będzie przechodzić w pobliżu , to poproszę żeby zaprezentowała mój szal :)
Elelia : wełna na pewno znajdzie swoje zastosowanie
Labores : tak, kolory haftowanych wzorów były naprawdę wyjątkowo energetyczne, a Marcel uwielbia wełnę i jak tylko możne się na niej pokłada :)